BRONISŁAW KRZYSZTOF. DOTYK ŚWIATŁA. RZEŹBA - MEDALE - RYSUNKI
red. Józef Grabski

 

Kraków - Warszawa 2003
252 × 232 mm, 196 stron
37 całostronicowych il. kolorowych, 220 kolorowych i 158 cz.-b. fotografii
okładka twarda, lakierowana
ISBN 83-918454-0-0
 
Na okładce: Z cyklu Gest, 1985,
brąz, h 46 cm 

 

Katalog wystawy rzeźby, medali i rysunków Bronisława Krzysztofa (ur. 1956), pokazanej w galeriach Polskiego Domu Aukcyjnego „SZTUKA” w Warszawie i Krakowie. Oprócz kolorowych całostronicowych fotografii (w różnych ujęciach) wszystkich trzydziestu siedmiu zaprezentowanych na wystawie rzeźb, stu medali oraz kilkunastu rysunków, katalog zawiera w zamierzeniu pełną fotograficzną dokumentację dotychczasowej twórczości artysty, szczegółową bibliografię, spis wystaw krajowych i zagranicznych oraz bogato ilustrowaną fotografiami biografię życia i twórczości znanego polskiego artysty. 
 
[...] Żaden prawdziwy rzeźbiarz nie potrafi zapomnieć, 
że tworzy najbardziej dotykalną ze wszystkich sztuk, chociaż, 
niestety, niektórym nieczułym krytykom i kuratorom ta 
sztuczka się udaje. Widza powinny świerzbić ręce, 
niecierpliwe, by dotknąć i pogłaskać rzeźbę. Monumentalne 
formy rzeźb Bronisława Krzysztofa aż w nadmiarze obfitują w 
tę właśnie właściwość, a towarzysząca mu świadomość, jak 
ważny jest ten walor dotykalności, ujawnia się najlepiej w 
postaci piękna jego rzeźbionych dłoni i ważnego miejsca, 
jakie im przydaje w swoich kompozycjach. 
[...] Skupienie na życiu wewnętrznym tworzonych przez 
Krzysztofa obiektów jest nierozerwalnie związane z techniką 
budowania rzeźb warstwami, które można zdjąć, tak jak 
chirurg odsuwa skórę, a potem ciało i mięśnie podczas sekcji. [...] 
Ten postęp w kierunku wewnętrznej, być może duchowej 
prawdy bywa czasami podkreślony przez kontrastujące z nim 
monotonne powierzchnie zewnętrzne z wypolerowanymi do 
połysku warstwami wewnętrznymi, a czasami też przez „okna 
duszy” wycięte w tułowiach, albo też przez światło, które zdaje 
się wydobywać z głębi oczodołów. Krzysztof nie obawia się 
używać koloru, ale jeśli to czyni - to z ogromną wrażliwością, 
wykorzystując brązy, szarości i czerwienie, które zestrajają się 
z metalem w naturalne harmonie. 
Potrafi gładko przechodzić od stylu klasycznego do 
nowoczesności, zacierając rozróżnienie pomiędzy sztuką 
abstrakcyjną a przedmiotową, ale nie odchodząc przy tym 
nigdy od tematu człowieczeństwa. Podobnie jak wielu 
największych rzeźbiarzy renesansowych, umie pracować 
zarówno w skali monumentalnej, jak i w miniaturze - jest 
doskonałym medalierem. Często, zwłaszcza w medalach i 
plakietach, obraz zdaje się walczyć, by wynurzyć się z metalu, 
tak jak wspaniałe figury Niewolników Michała Anioła 
walczą, by narodzić się z kamienia. Szacunek artysty dla 
materiału, w którym tworzy jest jednym z kluczowych 
elementów rzemiosła rzeźbiarskiego. Wielki afrykański 
rzeźbiarz powiedział mi kiedyś: „Kamień sam mi mówi, czym 
chce się stać” - a stwierdzenie to może być tak samo 
prawdziwe w odniesieniu do metalu, jak i kamienia, gliny, czy 
drewna. 
Szacunek Krzysztofa dla jego materiałów jest zawsze 
wyraźnie widoczny; i to właśnie dzięki temu jest on w stanie 
wyczarować z metalu złudzenie ciała, a czyniąc to - wywołać 
żywe emocje u widza. 
 
(z tekstu Huona Mallalieu) 
 
 
SPIS TREŚCI 
 
KRZYSZTOF KRZYSZTOF — Tato
JANINA ŁADNOWSKA — Między barokiem a współczesnością
MASHIKO — Dzieło wydaje z siebie stały ruch w cichym rytmie...
HUON MALLALIEU — Bronisław Krzysztof
HELLA NOCKE-SCHREPPER — „Ukaż swe rany” — ciało jako znak w rzeźbach Bronisława Krzysztofa
TADEUSZ NYCZEK — Próżnia szuka pełni, czyli o rzeźbach Bronisława Krzysztofa
KATALOG 
      Rysunki
      Medale
      Dokumentacja rzeźb
BIOGRAFIA 
WYSTAWY 
BIBLIOGRAFIA